Loading

Jesteśmy tylko ludźmi i mamy swoje słabości, z których pojawiają się problemy. Problemy ze zdrowiem, cerą, samopoczuciem. Przyzwyczajeni do prostych i szybkich rozwiązań szukamy tabletek na niechorowanie. A co, jeśli to przez tabletki chorujemy? Antybiotyki – mistrzowie w zabijaniu bakterii. Zarówno tych złych, jak i dobrych. A przecież to właśnie te dobre ratują nas przed kolejnymi spadkami odporności.

Czy jestem wrogiem antybiotyków?

Tak, jeśli są przepisywane odruchowo, bez badania laboratoryjnego, pozwalającego określić rodzaj atakujących bakterii. Gdy są pójściem na łatwiznę, tydzień w łóżku i zdrowy! Aż do następnej infekcji, na którą narażeni jesteśmy jeszcze bardziej – a to już tylko o krok od przewlekłej choroby, nieuleczalnej kolejną dawką leków. Osłona antybiotykowa, czyli probiotyki przepisywane w pakiecie to oczywiście absolutna konieczność, chociaż  to wciąż za mało, żeby uchronić wewnętrzną florę bakteryjną, niezbędną do poprawnie funkcjonującego organizmu. Szacuje się, że standardowa kuracja może zniszczyć do 90 procent dobrej flory bakteryjnej. Ponad to, czas potrzebny na tą odbudowę to około pół roku.

Uwaga! Nie jestem lekarzem ani dietetykiem. Zachęcam jednak do refleksji i dzielę się moimi doświadczeniami. Przerywanie kuracji antybiotykowych w trakcie jej trwania jest po prostu głupotą.

śniadanie komosa ryżowa z owocami i orzechani, masłem orzechowym witaminą D i macą
wegańskie śniadanie: świeże owoce, orzechy, quinoa, masło orzechowe, maca i witamina D

Jak odbudować odporność dietą?

Pojawia się wiele publikacji poruszającej ten temat: „Sztuka fermentacji”, „Zdrowie zaczyna się w brzuchu”, czy „Food Pharmacy” (recenzja: TU) i wiele innych. Wszystkie grzmią podobną tezą: za odporność odpowiadają bakterie w jelicie grubym, zadbaj o nie!

Kiszonki

Kiszona kapusta, kimchi, kiszone ogórki, nawet kiszone cytryny! Tych ostatnich nie próbowałam, ale zapewne są równie zdrowe. Polecam samodzielne hodowanie swoich bakterii 😉 Nie jest to ani trudne, ani nie zajmuje tak długo, jak może się wydawać. W okresie zimowym, gdy o świeże warzywa pełne wartości odżywczych jest trudno kiszonki powinny stanowić podstawę naszej diety! Jem codziennie i wydaje mi się, że to główny powód mojej obecnej odporności na choroby.

Inne produkty fermentowane

Zakwas chlebowy* do wypieku chlebai do żurku, miso (fermentowana pasta z ziaren soi i ryżu używana  tradycyjnie w Japonii do zup, pełna zdrowych bakterii i smaku umami), tempeh (fermentowana soja o sporej dawce białka), dobrej jakości piwo, wino, cydr.. 😉

* Miałam swój wyhodowany zakwas i piekłam pyszne chleby mieszkając w Holandii. Jest z tym sporo pracy i sama edukacja teoretyczna zajęła mi dwa tygodnie, dlatego radzę wykorzystywać dostępność chlebów na zakwasie w naszym kraju, bo to dobro narodowe! Te na drożdżach lepiej sobie odpuścić.

Probiotyki

Swego czasu o wegańskie jogurty było naprawdę ciężko. Teraz można kupić w Kauflandzie sojowe bez cukru i w dobrej cenie, czy w Lidlu nawet kokosowe, polskiej firmy, chociaż trochę drożej. Nie jest to podstawa diety, jednak raz na jakiś czas polecam urozmaicić sobie nimi swoją florę. Można kupić także wyizolowane bakterie jogurtowe i zrobić samemu jogurt lub kefir, a nawet rozmnożyć jogurt poprzez podział odkładając jego część. Dla ciekawskich: probiotyki to żywe kultury bakterii, a symbiotyki to połączenie probiotyku z „pożywieniem” pozwalającym przetrwać długą drogę tych żywych organizmów do jelita grubego.

wegański jogurt kokosowy PlantON o smaku jagodowym polskiej firmy Jogurty Magda oraz sojowy jogurt Joya bez cukru jako element diety wzmacniającej odporność
wegańskie jogurty: kokosowy PlantON i sojowy Joya

Suplementy pomagające zbudować odporność (nie tylko na diecie wegańskiej)

Korzeń Maca

Od wieków korzeń ten stosowany był przez peruwiańskich Indian, aby uzyskać siłę, witalność i odporność. Maca słynie ze swojej mocy jako afrodyzjak, pomaga w walce z bezpłodnością oraz łagodzi dolegliwości związane z menopauzą. A poza tym dodaje energii, odżywia i niweluje stres oraz przewlekłe zmęczenie. Usprawnia pamięć i funkcje umysłowe. Ten znany na całym świecie superfood jest tak gęsty odżywczo, że jest elementem diety himalaistów, kosmonautów i innych wymagających zawodów 🙂

Witamina D

W naszej szerokości geograficznej niezależnie od diety zalecana jest suplemetacja witaminy D w okresie od października do kwietnia. Chyba, że możemy ogarnąć jakoś 20 minut naświetlania słońcem lub lampami przy odsłoniętym ciele w 15 procentach na dzień 😉 Lub jeśli mamy spore zapasy z opalania w cieplejszych miesiącach – wtedy można rozpocząć suplementacje później. Jednak, jeśli czujesz zmęczenie, masz depresyjne nastroje, Twoja skóra zmieniła odcień na szary, a jedyne na co masz ochotę to odpalić kolejny odcinek serialu, polecałabym wegańską witaminę D3. Co powodują niedobory? Oprócz wspomnianego spadu odpornści, który przyciąga nie tylko sezonowe choroby,  najbardziej znane to ryzyko zachorowania na osteoporozę. Suplementacja witaminy D jest szczególnie ważna na diecie roślinnej, ponieważ wszystkożercy mogą odnaleźć w pewnym stopniu tą witaminę w rybach i nabiale (chociaż jej ilość i jakość pozostaje kwestią sporną).

Witamina K

Najczęściej kojarzona (i słusznie!) z prawidłowym krzepnięciem krwi i odpowiednią jej produkcją. Chociaż to nie wszystko. Witamina D i K oraz wapń wspólnie tworzą trio łączące swe siły 😉 Jeśli jednego z tych elementów brakuje przyjmowanie pojedynczego elementu może okazać się bezwartościowe, a nawet szkodliwe. Co ważne, witamina K odpowiada za to, aby spożywany wapń nie odkładał się w niechcianych miejscach (stawach, organach, tętnicach). Moja witamina K jest w formie kropli i pochodzi wyizolowanych bakterii fermentowanej soi – natto.

Witamina B-complex

Witamina B12 to jedyna witamina, którą roślinożercy nie są w stanie pozyskać bez suplementacji. Warto o niej pamiętać, jeśli nie chcemy mieć problemów z układem nerwowym, m.in.: spadku dobrego nastroju i sprawności intelektualnej. Pozostałe witaminy z grupy B spełniają niezliczone funkcje w organizmie człowieka, ich przybliżenie zajęłoby miejsce na ogromny artykuł! Witamina B12 powszechnie dostępna w aptekach ma tak małe dawki, że raczej nazwałabym to homeopatią. Warto spojrzeć lub zapytać o zawartość podawaną w mcg (mikrogramach): 1000 mcg jest super, 10 mcg to słaba opcja. Dlatego polecam zakupy na iHerb.*

wegańskie witaminy: B12 (B complex) w kroplach, witamina K w płynie i witamina D3 zimowe suplementy na odporność
wegańskie witaminy na odporność: B12 (B complex) w kroplach, witamina K w płynie i witamina D3

 

*Tego typu witaminy zawsze kupuję na iHerb.com, chociaż przesyłka ze Stanów trochę trwa. Tutaj link do B12 i D3. Korzystając z tych linków dostaniecie zniżkę minimum 5% na całe zakupy. A ten sklep jest najlepszy! Kupuję w nim superzdrowe rzeczy od kilku lat.

Na tym zakończę pierwszą część dotyczącą odbudowy odporności. Prawidłowo działający system immunologiczny jest bezpośrednim odzwierciedleniem stanu zdrowia naszego organizmu. Wymienione przeze mnie produkty stanowią jedynie fragment potrzebnych elementów układanki. Praca nad uzyskaniem zdrowego ciała (i ducha) nie ogranicza się tylko do kilku witamin i bakterii 😉 Napiszę o tym więcej innym razem.

To jak, przekonałam do jakiejś zmiany?

 

Top